Złoty Krąg Reklamowy Milion Team Aktualności Wydarzenia Ciekawostki Nowinki Plotki Lista klientów - katalog stron Billboard Reklamowy Milion Team Zamówienie - Zakup reklamy w Milion Team i katalogach  Informacje Milion Team Kontakt Milion Team Oferta Specjalna Billboard na stadionie w Poznaniu!
Andrzej Huszcza
Rekord   


Andrzej Huszcza słucha co silnikowi w duszy gra...



Chyba wszystko Ok...


Pięknie pracuje. Na 100% poniesie po 3 punkty.
Foto: Milion Team


Klub i zawodnicy PSŻ zapewniają skuteczną reklamę Milion Teamu.
Milion Team zapewnia skuteczna reklamę serwisów naszych klientów.
Zamów reklamę swojej strony www tutaj >>>

25 czerwiec 2006r. PSŻ Milion Team - Orzeł Łódź 60:30
Andrzej Huszcza w 4 biegach zdobyl 12 punktów.


Dzisiaj nasz PSŻ Milion Team po bardzo wysokiej wygranej w Łodzi
wyszedł na pierwsze miejsce w tabeli 2 ligi. Tylko tak dalej, a w przyszłym roku wystartujemy
w Pierwszej Lidze Żużlowej.
Pora przedstawić Państwu nasz żużlowy team. Oczywiście zaczynamy od Niezatapialnego.

Nasz Team - Andrzej Huszcza - Kapitan drużyny.
Mała strona o Wielkim Sportowcu.

Andrzej Huszcza startował dzisiaj w 4 biegach.
Wszystkie wygrał. 12 punktów z tych 60-ciu to jego robota.

Andrzej Huszcza nie ma swojej strony internetowej. Informacje o nim rozproszone. Wszędzie po trochu. Startował, wygrał, przegrał, punkty, czasy itd. itd.

Postanowiliśmy w ramach www.milion-team.pl oddać sprawiedliwość Andrzejowi Huszczy i pozbierać ciekawsze wiadomości o polskim nestorze wszystkich zawodowych żużlowców świata. Tym bardziej, że szanowny Nestor jako kapitan zespołu PSŻ Milion Team jak na Nestora przystało równo i stabilnie w każdym meczu leje młodzież jakby zapomniał ile ma lat. Chyba nie czytał mądrych książek o sporcie w których piszą, że w tym wieku to już nie może być dobrych wyników na żużlu. I dobrze, że o tym nie wie.

Kilka dni temu jakiś bardzo starszy pan, powiedział do Andrzeja:
Stare jest piękne!
Andrzej spojrzał na niego jak na psie gówno, nic nie powiedział, grzeczny chłopak, ale w oczach widać było odpowiedź:
To chyba nie o mnie...

Zapraszamy do lektury o wiecznie młodym, cudownym, niezatapialnym Andrzeju Huszczy.

Nie wiemy jak działacze z Zielonej Góry pożegnali Andrzeja Huszczę po 30 latach w ZKŻ.

Zarząd poznańskiego klubu powitał go z radością.
Nawet jeżeli któregoś dnia nie pojedzie,
to jego ogromne doświadczenie, spokój i praktyczna wiedza bardzo przydadzą się młodzieży.
Poznańska publiczność przyjęła go pięknie.
Kibice z Zielonej Góry zaczęli przyjażdżać do Poznania na spotkania ze swoim idolem. Z legendą.

My na powitanie w Milion Teamie, oprócz ogromnej sympatii i podziwu dajemy mu tę skromną stronkę.
Zespół Milion Team.

Encyklopedia:

Andrzej Huszcza (ur. 10 marca 1957 w Krępie) - polski żużlowiec.

Wychowanek Falubazu Zielona Góra, w którego barwach uzyskał licencję w 1975 roku. Ze swoją macierzystą drużyną związany był nieprzerwanie przez 30 lat startów - do 2005 roku. W 2006 roku po raz pierwszy zmienił barwy klubowe, wiążąc się z PSŻ Poznań. Jest najstarszym spośród aktywnych zawodników sportu żużlowego w Polsce i najstarszym zawodowcem na świecie.

Wielokrotnie reprezentował barwy Polski na arenie międzynarodowej, zdobywając m.in. dwa brązowe medale Drużynowych Mistrzostw Świata - w 1978 oraz 1980 roku. Wraz z Grzegorzem Dzikowskim reprezentował Polskę w finale MŚP w 1985 roku. Był także finalistą pierwszego finału mistrzostw świata juniorów w 1977 oraz finalistą mistrzostw Europy w latach 2003-04.

Na krajowych torach do jego największych sukcesów należy 7 medali DMP z drużyną z Zielonej Góry (w tym 4 złote) oraz 4 medale indywidualnych mistrzostw Polski (złoty w 1982, srebrny w 1980 oraz brązowe w latach 1983-84). Wcześniej, jako junior, zdobył dwa medale młodzieżowych mistrzostw Polski - brązowy w 1977 oraz srebrny w kolejnym sezonie. Ma na swoim koncie także 6 medali MPPK, w tym 3 złote (1979, 1982, 1983).

Sześciokrotnie stawał na podium Złotego Kasku (III miejsca w latach 1978, 1983, 1986, 2000 oraz II miejsca w latach 1989 i 1991). W latach 1977-78 wygrywał Srebrny Kask, w 1979 zajął w tym turnieju III miejsce. Z kolei w Brązowym Kasku na podium stawał dwukrotnie - zajął II miejsce w 1976 i III w 1978 r. Dwukrotnie triumfował także w Kryterium Asów (1983-84).

Źródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Huszcza"


Najładniejszy tekst o Andrzeju Huszczy znaleźliśmy tutaj:

http://www.polishdailynews.com/ds.php?mode=archiwum&id=465     03-09-2005 roku tak pisał:

Do swojego 31. sezonu ligowego przygotowuje się zawodnik ZKŻ Zielona Góra Andrzej Huszcza, który 10 marca skończy 48 lat. Początki kariery miał jednak trudne - już w pierwszym meczu złamał nogę.

"Huszcza to fenomen polskiego speedwaya. Nikt inny nie był w stanie tak długo utrzymywać wysokiej formy. Ostatnio kupił nowy silnik GM i przygotowuje się do sezonu. Trenuje tak, jak o trzydzieści lat młodsi od niego zawodnicy, a może nawet bardziej. W Zielonej Górze jest legendą. Nawet jak zespół przegrywa w kiepskim stylu, to Huszcza nigdy nie jest wygwizdywany. Kibice wiedzą, że zawsze daje z siebie wszystko" -mówi dziennikarz "Radia Zachód" Marek Staniszewski.

Kibice doceniają klasę Huszczy. W tradycyjnym plebiscycie "Gazety Lubuskiej" na najlepszego sportowca regionu zajął w 2004 roku trzecie miejsce, a wyprzedzili go tylko medaliści olimpijscy z Aten - wioślarz Tomasz Kucharski i kajakarka Beata Sokołowska- Kulesza. Od 1977 roku Huszcza znajduje się nieprzerwanie w pierwszej dziesiątce tego plebiscytu.

W historii sportu żuzlowego w Polsce tylko jeden zawodnik jeździł dłużej od Huszczy. 32 sezony spędził na torze Paweł Waloszek, który dla Huszczy jest... wujkiem. Do pobicia tego "rekordu świata" zawodnikowi z Zielonej Góry brakuje jeszcze dwóch lat. "To jego skryte marzenie" - uważa Staniszewski. Sam Huszcza nie chce mówić o rekordach. "Wcale o tym nie myślę. Po prostu będę jeździł tak długo, dopóki będzie mi to sprawiało przyjemność".

Huszcza podkreśla, że jego sportowa długowieczność jest możliwa dzięki wsparciu najbliższych. Żona Małgorzata doskonale rozumie pasję męża, bo sama pochodzi z żużlowej rodziny - zawodnikami byli jej ojciec i brat. Razem z trzema córkami chodzi na każdy mecz w Zielonej Górze.

Andrzej i Małgorzata poznali się w 1978 roku na stadionie w Chorzowie. "W 1978 roku było tam zgrupowanie przed mistrzostwami świata par. Jancarz i Proch razem sobie trenowali, a ja byłem rezerwowym i miałem dużo czasu. Moja przyszła żona pracowała na stadionie jako sekretarka i ...tak to się zaczęło" - wspomina.

Losy Huszczy mogły się jednak potoczyć inaczej. Matka nie chciała, by jej syn zajmował się czymś tak niebezpiecznym jak jazda na motocyklu. Niepełnoletni Andrzej nie miał szans na uzyskanie jej zgody na uczęszczanie do szkółki żużlowej, więc zamiast rodziców podpis złożyła jego siostra.

"Rodzice bardzo się o mnie bali. Mama w końcu zaakceptowała mój wybór i nawet przyszła na pierwszy mecz. Niestety już w pierwszym wyścigu uderzyłem w bandę i złamałem nogę. Później mama już nie przychodziła na stadion" - opowiada Huszcza.

Złamanie nogi w 1975 roku było najpoważniejszą kontuzją w karierze Huszczy. "Niektórzy koledzy nawet żartowali, że co ze mnie za żużlowiec, jeśli nie miałem złamanego obojczyka. No i w końcu po piętnastu latach startów złamałem obojczyk. W sumie jednak zdrowie mi dopisywało".

Huszcza od początku kariery związany jest z klubem z Zielonej Góry. Zdobył z nim cztery tytuły drużynowego mistrza Polski (1981, 1982, 1985, 1991). Za największy sukces uważa jednak jedyny w karierze złoty medal indywidualnych MP, wywalczony w 1982 roku w Zielonej Górze.

"22 lipca 1982 roku był chyba najwspanialszym dniem w moim życiu. Rano urodziła mi się córka, a po południu zostałem mistrzem Polski. To było niewiarygodne". Co ciekawe, niewiele brakowało, by Huszcza w ogóle nie wystąpił w turnieju finałowym. Był tylko rezerwowym i dopiero na kilka godzin przed startem dowiedział się, że zastąpi jednego z zawodników. W dodatkowym wyścigu o złoty medal, niesiony dopingiem tysięcy kibiców, pokonał Leonarda Rabę z Kolejarza Opole.

Kariera Huszczy to nie tylko sukcesy. Były także porażki, i to dotkliwe. Jego niespełnionym marzeniem pozostaje udział w finale indywidualnych mistrzostw świata. Kilkakrotnie był tego bliski, a raz przeszkodził mu wyjątkowy pech. W 1983 roku był jednym z faworytów turnieju eliminacyjnego w Rybniku. Jeździł świetnie, wygrał dwa wyścigi, a raz był drugi. Później jednak dwa defekty pozbawiły go niemal pewnego awansu. Gdy schodził z toru, płakał. "Do dzisiaj bardzo żałuję tej niewykorzystanej szansy. Tym bardziej, że finał w Norden odbywał się na ciężkim, przyczepnym torze, a ja lubię takie warunki".

Szczyt kariery Huszczy przypadł na lata osiemdziesiąte, gdy bariera technologiczna sprawiła, że polscy żużlowcy stracili kontakt ze światową czołówką. Jak duże znaczenie odgrywa sprzęt Huszcza przekonał się po wyjeździe w 1980 roku do Anglii. "Po pierwszych meczach chciałem wracać do Polski, bo nie mogłem zdobyć punktu. Nasz menedżer widział co się dzieje i przywiózł nam nowe silniki. To była rewelacja" - wspomina zielonogórzanin, który w latach 1980-81 reprezentował barwy Leicester, Reading i Hackney.

Mimo zaawansowanego jak na żużlowca wieku Huszcza nadal jest w dobrej formie. W ubiegłym roku udało mu się awansować do finału mistrzostw Europy. W tym roku dwa turnieje Grand Prix indywidualnych mistrzostw świata odbędą się w Polsce - we Wrocławiu i w Bydgoszczy. Być może organizatorzy jednego z nich spełnią marzenie 48-letniego zielonogórzanina i przyznają mu "dziką kartę".

Największe sukcesy Andrzeja Huszczy:

IMP - złoty medal 1982, srebrny 1980, brązowe 1983, 1984

DMP - złote 1981, 1982, 1985, 1991, srebrny 1989, brązowe 1979, 1984

MPPK - złote 1979, 1982, 1983, srebrne 1993, 2003, brązowy 1986 DMŚ - brązowe 1978, 1980